Jest wiele powodów, dla których nie jest to sensowne rozwiązanie. Standardy sieci zostały opracowane tak, aby użytkownik mógł wybrać swoją przeglądarkę. Niektórzy chcą skorzystać z tego prawa wyboru. Powodów do używania innej przeglądarki jest mnóstwo: większe bezpieczeństwo, szybkość, niezawodność, przyjemniejszy interfejs. Czasem użycie IE jest po prostu niemożliwe. Użytkownik mógł wybrać inny system operacyjny, może mieć ograniczony dostęp do komputera (na uczelni, w bibliotece).
Legalne używanie IE wymaga posiadania licencji na system MS Windows. Z drugiej strony prawdziwie darmowe jest oprogramowanie OpenSource.
Obecna, kilkuletnia już wersja Internet Explorera 6 jest ostatnią darmową. Microsoft zapowiedział, że kolejne wersje będą integralną częścią systemu i nie będzie darmowych aktualizacji. Już teraz posiadacze Windows starszych niż XP są zmuszeni do kupna XP, aby dostać krytyczną poprawkę bezpieczeństwa dla IE (SP2).
To samo mówi kampania browsehappy.com skierowana przeciwko Explorerowi. Przeglądarki Opera, Mozilla i Safari przewyższają IE pod względem technicznym i zaawansowania w obsłudze nowoczesnych standardów sieciowych. WebStandards.org apeluje do Microsoftu o dogonienie konkurencji i poprawienie rażących niedoróbek w IE.
Nie wszyscy muszą. Nie wszyscy używają. Główną przyczyną popularności IE jest jego związanie z Windows. Wielu użytkowników nie zdaje sobie sprawy z istnienia alternatywnych przeglądarek albo nie widzi powodów do zmiany IE na inną. Nie znaczy to wcale, że IE jest najlepszą z przeglądarek. Jest najpopularniejszą. Popularność IE tworzy błędne koło - niektórzy używają IE wyłącznie dlatego, że inni używają IE.
My uważamy, że warto zainteresować się alternatywnymi przeglądarkami (a przynajmniej ich nie dyskryminować) i dlatego chcemy przełamać to błędne koło.
Popularność IE zaczyna jednak obecnie szybko spadać. W Polsce niestety IE ma jeszcze lwią część rynku, ale w zagranicznych statystykach alternatywne przeglądarki stanowią już nawet 1/3 rynku, np. norweska i rosyjska Wikipedia, strona w3schools, bbclone.
Wsparcie dla CSS pełne błędów. Niekompletne wsparcie dla CSS1. Brak wsparcia dla większości CSS2, ani śladu wsparcia dla CSS3. Nieustanne problemy z bezpieczeństwem (tak poważne, że amerykańskie i niemieckie departamenty bezpieczeństwa zaleciły zmianę przeglądarki). Problemy z wyświetlaniem grafik PNG. Problemy z ładowaniem stron HTML+XML. Bardzo wysoka tolerancja na błędy w kodzie, promująca niedbałe i niechlujne pisanie, uniemożliwiająca dobre przetestowanie stron przez webmasterów.
Brak lub błędne wsparcie dla nowoczesnych technologii zmusza webmasterów do robienia mniej efektowych stron bądź zwiększenia nakładu pracy dla uzyskania tego samego efektu.
Ponadto dla użytkownia może mieć znaczenie: mało elastyczny interfejs, nie najlepsza prędkość i brak odporności na inwazyjne reklamy, skrypty i programy szpiegujące.
Jeśli ktoś niedbale stworzył stronę, to prędzej czy później będzie musiał ponieść koszt jej przebudowy, ale ta inwestycja może szybko się zwrócić. Dobrze napisane strony są znacznie tańsze w utrzymaniu i rozwoju. Dogłębniej ten temat porusza artykuł Standardy - to się opłaca.
Niewątpliwie lepiej jest mieć wzorową stronę, którą będą polecać klienci, niż złą, tworzącą negatywny wizrunek firmy.
Nie polegaj na wersji przeglądarki: Unikaj wykrywania przeglądarki, jak tylko jest to możliwe. Błędy w skryptach wykrywających przeglądarki są częstą przyczyną osiołkowatości stron.
W skrypcie nie sposób uwzględnić wszystkich wersji wszystkich przeglądarek. Nie można przewidzieć, jakie przeglądarki pojawią się w przyszłości.
Możliwości przeglądarki należy sprawdzać, testując konkretne metody JavaScript.
Zamiast wykrywać obecność plugina Flash, wystarczy zauważyć, że wnętrze tagów <object> i <noembed> jest widoczne, gdy przeglądarka nie potrafi wyświetlić danego obiektu. Flash i standardy.